13 marca 2020

Kryzys, okazja czy zagrożenie?

Czy obecne załamanie na rynkach jest chwilowe czy to początek długo wieszczonej bessy? Wszystko wskazuje na to, że wirus COVID -19 okazał się idealnym pretekstem do rozpoczęcia odwrotu na rynkach finansowych od wszelkich aktywów podwyższonego ryzyka. Niedźwiedzie zapanowały na dobre na rynkach i od dwóch tygodni obserwujemy wyjątkową sytuacje, że część spółek mimo, że wydaje się, że niżej się nie da w dalszym ciągu pogłębiają swoje historyczne minima. Idealnym przykładem jest kwartet energetyczny (PGE, Tauron, ENEA oraz ENERGA) ta ostatnia jest pod „parasolem” PKN ORLEN z racji wezwania na akcje po 7 zł. Pozostała trójka z dnia na dzień zadziwia swoich inwestorów. 

Osobiście uważam, że zasada aby kupować gdy „leje się krew” do tej pory zawsze się sprawdzała DŁUGO TERMINOWO RYNKI ZAWSZE ROSŁY. Nie zmieniła tego ani I ani II wojna światowa. W historii były już niezwykle groźne epidemie i kataklizmy. Najlepszym przykładem nich będzie grypa z przełomu 1918-1919 tzw. „Hiszpanka”. Chorzy którzy mieli zapewnioną najlepszą możliwą opiekę lekarską jaka była dostępna w tamtym czasie wykazywali śmiertelność na poziomie około 20%. Szacuje się, że zachorowało od 100 mln do nawet 500 mln ludzi. Nawet takie wydarzenia nie były w stanie zatrzymać rozwoju świata. Rynki do tej pory zawsze długo okresowo rosły. Historia uczy nas, że momenty silnych spadków zawsze okazywały się najlepszym momentem na otwarcie pozycji. Oczywiście kwestią otwartą pozostaje zbadanie fundamentów spółki, państwa etc. 

Na chwilę obecną na rynkach zachodnich (przede wszystkim USA) pomimo dużych spadków z ostatnich tygodni ciągle jest drogo, w Polsce sytuacja jest odmienna ze względu na to, że nasz rynek trochę przespał hossę z ostatnich lat. Jednak wykazuje dość dużą słabość co jest tym bardziej ciekawe. Być może brak tzw. „balonów” i duże spadki na tle innych rynków okażą się idealną sytuacją. Osobną kwestią pozostają przyczyny spadków niektórych spółek i ich ograniczenia związane z polityką rządu etc. Jednak moim zdaniem wyceny niektórych spółek wskazują na duże niedowartościowanie niektórych z nich. Ostatecznie nigdy nie wiemy co przyniesie przyszłość a bez ryzyka nie można liczyć na przyzwoite stopy zwrotu z inwestycji. Zdecydowanie nie jest to czas dla osób o słabszych nerwach. Rynek już kilkukrotnie pokazał, że nawet spółki o ugruntowanej pozycji na rynku CCC / LPP potrafią pokazać na koniec dnia wyniki w okolicach -20% co wydawałoby się jeszcze kilka miesięcy temu praktycznie niemożliwe. 

Ostatecznie decyzja co robimy ze swoimi pieniędzmi należy tylko do nas. To my musimy wziąć na siebie ryzyko i stres związany z późniejszymi konsekwencjami. Na pewno inwestycje teraz obarczone są dużym ryzykiem jak pokazał wczorajszy dzień nawet złoto (uważane przez wielu za bezpieczną przystań) potrafiło pokazać -3,5%. Życzę wszystkim samych trafnych decyzji inwestycyjnych. 

Współwłaściciel, Członek Zarządu A S D O R I – Przemysław Karczewski

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.